- Dasz radę Miśka. - powiedział Dezy kiedy przekroczyliśmy próg szkoły.
- Chodź oprowadzę cię. - powiedział i pokazał mi dokładnie gdzie wszystko jest. Po drodze spotkaliśmy kilka jego ziomeczków. Jeden z nich wydawał się być bardzo miły. Był to Karol o ile się nie mylę. Natrafiliśmy również na chłopaka o zielonych oczach. Intrygował mnie. Kolana mi zmiękły, a serce zabiło mocniej.
- Kto to? - spytałam się Dezego wskazując na chłopaka stojącego przy szafkach. Popatrzył na mnie z cwaniackim uśmieszkiem. Nie wyglądał na sympatycznego, ale przez niego coś we mnie drgnęło. Nie wiem czemu, ale ciekawiła mnie jego osoba. Zagryzłam wargę i odwróciłam od niego wzrok. Nagle mój brat złapał mnie za rękę i pociągnął gdzieś. Zatrzymaliśmy się przy schodach na górne piętro szkoły. Jego mina mówiła sama za siebie. Nie był zadowolony.
- To Adam. Pod żadnym pozorem masz się do niego nie zbliżać, a jeśli on zbliży się do ciebie to uciekaj. - popatrzyłam na niego z rozbawieniem, ale mina mi zrzedła, bo mój brat był śmiertelnie poważny co było niecodziennym widokiem. Kim jest ten Adam?
- Ale dlaczego? - spytałam, lecz Dezy zignorował moje pytanie, a ja dałam sobie spokój. Zaprowadził mnie pod salę gdzie miałam pierwszą lekcję. Zadzwonił dzwonek. Pożegnałam się z nim i stałam razem z moją grupą pod klasą. Po chwili zjawiła się niska kobieta z kokiem na czubku głowy. Oczy za okularami wydawały się być surowe. Wstrzymałam powietrze i weszłam do klasy. Nauczycielka powiedziała, żebym się najpierw przedstawiła. Wszyscy usiedli i zaczęli rozmawiać, a ja stałam pod tablicą zestresowana. Co jeśli mnie nie polubią? Odrzucą? Wyśmieją?
- To, że jest lekcja was do czegoś zobowiązuje! - krzyknęła nauczycielka, aż się wzdrygnęłam. Jej głos był szorstki i bez emocji. Klasa się uciszyła i ich oczy skierowały się na mnie. Spięłam się jeszcze bardziej i zagryzłam wargę.
- Mamy nową uczennicę. - powiedziała i skinęła do mnie głową dając znak, że mogę się przedstawić. Westchnęłam i zamknęłam na chwilkę oczy by się uspokoić.
- A więc jestem Emilia Skowron, pochodzę ze Skierniewic, ale aktualnie mieszkam tutaj. - mówiłam to patrząc na ścianę, unikałam wzroku uczniów.
- Dobrze możesz usiąść. - powiedziała kobieta, a ja z uginającymi się nogami przeszłam dwa kroki.
- Usiądź ze mną! - powiedziała jakaś dziewczyna siedząca w 3 ławce. Spojrzenia wszystkich były skierowany w moją stronę. Szybko zajęłam miejsce obok brązowowłosej i wypakowałam książki.
- Hej jestem Alicja. - powiedziała cicho, by nauczycielka nie usłyszała.
- Miło mi cię poznać. - odpowiedziałam odwzajemniając ciepły uśmiech.
- Jesteś siostrą Skowrona? - spytała rumieniąc się...Czemu mówiąc o nim jej policzki pokrywały się purpurą? Czyżby coś było na rzeczy?
- Tak, jestem siostrą Dezyderego aka Masterczułka. - powiedziałam do niej.
- To musisz mieć fajnie. Jaki on jest? - wypytywała, a ja próbowałam opisać jego charakter jak najdokładniej. Widać było, że nie jest jakąś tam psychofanką Masterczułka, ale jest zainteresowana Dezym Skowronem. Ciekawa jestem co z tego będzie i to bardzo. Mój brat forever alone, ona też chyba jest wolna...Ale ja w swatkę bawić się nie będę!
- Emilio chcesz pochwalić się swoją wiedzą? - spytała zgryźliwie profesorka, a ja natychmiast się zestresowałam. Policzki zaczęły mnie piec. Nagle zadzwonił dzwonek. Z ulgą wybiegłam z klasy. Obok mnie była Alicja. To bardzo żywiołowa dziewczyna i myślę, że się polubiłyśmy.
- Chodź Emka pokażę ci gdzie co jest. - powiedziała z uśmiechem i pociągła mnie za rękę. Boże prawie się wywaliłam! Ile ona ma siły? Ona dałaby radę zrzucić Dezego z łóżka, a to serio łatwe nie jest.
- Ali brat mnie oprowadził. - powiedziałam śmiejąc się. Dziewczyna przystanęła na chwilkę, po czym pociągła mnie w stronę ławki. Usiadłyśmy na niej i Alicja dosłownie zaczęła mnie obsypywać pytaniami.
- Czemu dopiero teraz się tutaj wprowadziłaś? Gdzie są twoi rodzice? - najwięcej pytań dotyczyło tych dwóch tematów, które niesamowicie mnie bolały. Nie chciałam o tym mówić. Nie mogę pozwolić na to, by wszyscy znów mnie poniżali!
- Cześć kuzyneczko! A to kto to? - koło nas usiadł chłopak o niebieskich oczach i brązowych włosach.
- To jest Emilia Skowron. - odpowiedziała Alicja. Ja zarumieniłam się kiedy na mnie spojrzał.
- Emilia my się już widzieliśmy co nie? Widziałem cię z Dezym, jesteś jego siostrą? - spytał z uśmiechem, a ja kiwnęłam głową. Czułam się dobrze w ich towarzystwie. Byli dla mnie na prawdę bardzo mili, ale także szczerzy.
- Alicja jest zakochana w... - mówił, ale dziewczyna zatkała mu usta. Zaśmiałam się widząc mordercze spojrzenie Ali. Byli na prawdę fajnymi kuzynami. Z tego co wiem Karol aka Kerel też jest youtuberem. Jest w tym samym wieku co Dezy, ale chodzi do przeciwnej klasy. Postanowiłam o coś zapytać.
- A kim jest ten Adam? - kuzynostwo wytrzeszczyło na mnie oczy. Byli tacy podobni. W tamtej chwili poczułam się źle. Czy powiedziałam coś nie tak? Poczułam skurcz w żołądku, który towarzyszy mi zawsze gdy jestem zestresowana.
- To ty jeszcze nie wiesz!? Adam Zimmermann, szkolny bad boy! Nie zbliżaj się do niego. - wytłumaczyła Ali. Czyli mam się go bać? Ale czemu? No okey może jest wredny i w ogóle, ale bez przesady...Moje rozmyślenia przerwał dzwonek na lekcję. Na prawdę miałam już dość. Dopiero druga lekcja, a ja chcę do domu. Nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. Czuję spięcie i zdenerwowanie. Nie wiem czy to wina zmęczenia czy czegoś innego. Głowa mnie boli i czuję się źle. Usiadłam z Ali, bo nikogo innego nie znam, a poza tym bardzo ją polubiłam i myślę, że zostaniemy przyjaciółkami. Troszkę się obawiam, że jest taka jak moja była bff, ale jeśli nie spróbuję to się nie dowiem.
Kocham ♥
OdpowiedzUsuńŚwietny ♥♥♥
OdpowiedzUsuńSuper czekam na więcej <3
OdpowiedzUsuńAdam? bad boy?! hahaaha :D to mnie rozwala, no się nie spodziewałam. Ale część super! :) czekam na następne ! :*
OdpowiedzUsuńNo Bad Boy o tym bym nie pomyślała. To dosyć dużo odmiana po poprzednim fanficku ale osobiście sądzę że on nie będzie taki cały czas. Czekam na next.
OdpowiedzUsuńSuper jak zawsze. Ale że Adam bedzie Bad Boyem to się nie spodziewałam
OdpowiedzUsuń