poniedziałek, 22 lutego 2016

Rozdział 1 Co cię nie zabije to cię wzmocni pamiętasz?


Dzisiaj coś jest inaczej, coś jest nie tak. Wstałam wyspana, nic złego mi się nie śniło i jeszcze mam dziwne przeczucie, że coś mnie
czeka, że coś się dzisiaj stanie. Nie wiem czy to coś będzie dobre czy nie. Dzisiaj sobota. Nie muszę iść do szkoły. Jak ja się cieszę. Powoli mam dość moich „rówieśników”. Wszystko przez Ewę. Przez jedną nic nie wartą dziewczynę. Kiedy tylko wydała mój sekret zmieniła się. Zaczęła się mocniej malować, szpilki, miniówki i te sprawy...Na jej twarzy jest więcej tapety niż na mojej ścianie. Mówię poważnie...W ciągu kilku dni moje życie się spieprzyło i coś czuję, że już się ono nie naprawi, ale co mogę poradzić? Oni będą gardzić mną już zawsze i nie spoczną póki nie zniszczą mnie do końca. Wychodzę z domku. Jest zimno, ale nie przeszkadza mi to. Idę do mieszkania tylko po to by wziąć prysznic i się przebrać. Mam nadzieje, że mama na razie ma przerwę w pracy. Weszłam szybko do swojego pokoju, który wydawał mi się obcy. Kiedyś był to czerwono karmelowy i przytulny pokoik, a teraz jest to obce pomieszczenie. Nie ma już tysięcy zdjęć, które wisiały na ścianach, ani gitary mojego brata, która zawsze leżała u mnie bo u siebie nie miał miejsca, nie ma już pluszaków...Wszystko poszło na strych, bo moja mama stwierdziła, że wyrosłam. Został tylko mój jeden najukochańszy miś, którego dostałam na urodziny od moich braci. To jedyna pamiątka po nich, nie licząc zdjęć. Brakuje mi ich...Otrząsając się z rozmyśleń wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Szybko się umyłam i wyszłam z domu. Moje długie, luźno puszczone włosy latały na wietrze...Pamiętam gdy byłam mała i jadłam loda, wtedy zawiał wiatr i wszystkie włosy ulepione miałam truskawkowym smakiem lodów. Potem cała się lepiłam. Idę znaną mi drogą. Po chwili byłam już na jeziorem. Było takie samo jak przedtem. Podeszłam do brzegu i kucnęłam obejmując kolana rękoma. Patrzyłam w moje odbicie. Zaczęłam płakać na głos. Nie chcę dalej tak żyć! Nie chcę być traktowana jak rzecz, jak czyjaś zabawka. Może wskoczyć do tej zimnej wody? Może się utopić i będzie po sprawie? Przechyliłam się lekko w przód. Nie! Nie mogę tego zrobić! Co jeśli Dezy i Florek się dowiedzą? To moi bracia, oni by tego nie chcieli. Nagle straciłam równowagę. Nie! Nie mogę tak umrzeć! Co ja zrobiłam!? Tysiące
myśli przeleciało mi przez głowę kiedy już lekko dotknęłam powierzchni wody, ale nagle coś mnie chwyciło w pasie i wyrzuciło na ziemię. Jestem bezpieczna! Nic mi nie jest...Już dobrze...Już dobrze! Nie mogę uspokoić oddechu. Mogłam umrzeć! Zginąć w tej lodowatej wodzie! Jestem idiotką!! Ale zaraz! Ktoś mnie uratował...Czyżby ktoś jednak się mną przejął? Nie to niemożliwe. Rozejrzałam się. Metr od siebie ujrzałam uśmiechniętego chłopaka z potarganymi włosami. Wstałam i podbiegłam do niego rzucając
mu się na szyję. Wiedziałam, że wróci! Wiedziałam! Płakałam w jego tors nie mogąc się uspokoić. On przyjechał! Dotrzymał obietnicy...
- Jestem. Nie płacz proszę cię. - jego głos...Trochę się zmienił, tylko odrobinkę, ale jednak! Wydaje mi się również, że jest troszkę wyższy. 
- Tęskniłam za tobą...Wiedziałam, że po mnie przyjedziesz, że dotrzymasz obietnicy! - mówiłam i dosłownie ryczałam ze
szczęścia. On był moją pociechą, moim szczęściem. Mój braciszek po mnie wrócił. Nie zapomniał o mnie. Nie mogę w to uwierzyć.
 - No weź już nie płacz. Wiesz, że nie lubię gdy płaczesz. - nie mogłam nacieszyć się jego głosem, którego tak dawno nie słyszałam. - Idioto nie mogę! Jestem szczęśliwa! - krzyknęłam wtulając się w niego jeszcze bardziej. Usłyszałam jego śmiech. Jego piękny śmiech, który przypomniał mi dzieciństwo. - To co Sis jedziemy do Wawy? - spytał odrywając się ode mnie by na mnie spojrzeć. Kiwnęłam głową. Nie byłam w stanie mówić. On tu jest...Jest przy mnie! Wsiedliśmy do auta. Nawet nie przejmowałam się tym, że nie miałam przy sobie ubrań. Kupię sobie coś tam. Wreszcie mam szansę na lepsze życie. Teraz wszystko zmieni się na
lepsze. Nie mogłam oderwać wzroku od mojego brata. Patrząc na niego zaczęłam myśleć. Czy ma dziewczynę? Do jakiej szkoły chodzi? Jakich ma przyjaciół? Czy utrzymuje kontakt z Florkiem? Czy tęsknił za mną? Tyle pytań...Mam nadzieję, że wszystkiego się dowiem. Ogólnie z wyglądu jestem mało podobna do niego, ale to tylko przez to, że nie pochodzimy od tego samego taty...To smutne, ale tak na prawdę byłam nie planowaną wpadką mamy. Teraz mnie to nie obchodzi. Jestem z Dezym i jedziemy do Warszawy, czy może być jeszcze lepiej?
- Musimy poważnie porozmawiać. - powiedział nagle. Jego głos był łagodny, ale w oczach widziałam poddenerwowanie. O co chodzi?
- Tak? - spytałam niepewnie. 
- Chciałaś się zabić...Na rękach masz pociętą skórę. Nie możesz tego robić. Choćby nie wiem co, nie masz prawa się ciąć czy próbować zabić. Pewnie miałaś do tego powody. Opowiedz mi co się stało. Nikomu nie powiem obiecuję. - mówił, a ja się zawahałam. To mój brat, jedyna osoba, na której mogę polegać i ufać....
- Wiesz jak nasza mama pracuje... Dowiedziała się o tym Ewa. Ona wydała mój sekret całej szkole... - z moich oczu zaczęły lecieć łzy. Nagle Dezy zjechał na pobocze, popatrzył na mnie i przytulił. Kochany z niego brat.

- Byłam poniżana cały czas, wszyscy się mnie czepiali. Najbardziej jednak zabolało to, że Ewa okazała się być pieprzoną szmatą! - mówiłam zdławionym głosem. 
- To okropne, ale nie bój się. To za tobą! Co cię nie zabije to cię wzmocni pamiętasz? Wszystko się ułoży. Zamieszkasz ze mną, poznasz nowych przyjaciół, może wreszcie sobie kogoś znajdziesz...Obiecuję ci, że już nikt cię nigdy nie skrzywdzi. - te słowa były dla mnie ogromną motywacją i siłą. Z pomocą mojego brata uda mi się. Przestanę się ciąć....Nie będę już poniżana. Dezy da mi nowe życie...
---------------------
Oglądał ktoś zwierogród? Byłam w kinie i polecam Magda Gessler XD :P

5 komentarzy:

  1. Jezu jakie to super !!! Dawaj kolejny rozdział ! *Nacia*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super co da zwierzogrodu to niedługo idę

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy następny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  4. Super duper! Już się nie mogę doczekać rozdziału z Naruciakiem! ♥ Czekam na next *-*

    OdpowiedzUsuń